google

    budowa, budowa domów, chemia budowlana

    Kursy walut 26.06.2019
    1 USD
    3.7540
    0.0164
    1 EUR
    4.2642
    0.0088
    1 CHF
    3.8477
    0.0169
    1 GBP
    4.7573
    -0.0131
    1 RUB
    0.0596
    -0.0001
    Newsletter
    Otrzymuj wiadomości o nowościach w branży
    Podaj imię i nazwisko:
    Twój adres email:
     
    Zobacz na mapie
    Chcę dodać:
    W zasięgu km

    • Światło w łazience musi być… No właśnie, jakie?

    Lange Łukaszuk logo

    Bezpieczeństwo nade wszystko. A poza tym jeszcze odpowiednia barwa i nastrój – w takiej kolejności powinno się sprawdzać, czy oświetlenie, które chcemy zainstalować w łazience, jest odpowiednie. Na co zwrócić szczególną uwagę? Zapytaliśmy eksperta.

    Projektując oświetlenie w mieszkaniu, najwięcej uwagi – wbrew pozorom – powinno się poświęcić temu w łazience. Dlaczego? Bo zaniedbania w tym miejscu mogą skutkować nie tylko, mówiąc delikatnie, kłopotami estetycznymi, ale nawet utratą życia i zdrowia. O czym więc nie powinno się zapominać?

    Oświetlenie w łazience Lange Łukaszuk, LŁ

    Ochrona przed wodą

    Estetyka, odpowiednie natężenie, poręczność – to wszystko ważne cechy oświetlenia łazienkowego. Najpierw jednak trzeba zweryfikować inny parametr, którym jest ochrona przed wilgocią. A tej przecież w tym miejscu raczej nie zabraknie.

    –  Dlatego podstawowym kryterium decydującym o naszym wyborze powinno być zabezpieczenie przed wodą. Lampy, które wybierzemy, nie mogą więc mieć mniej niż IP44 – zastrzega Urszula Len, menadżer marki Paulmann w Lange Łukaszuk, ekspert branży oświetlenia domowego i ogrodowego. – A im bliżej wanny czy brodzika, te parametry powinny być wyższe. Jeśli więc chcemy zainstalować oświetlenie np. nad kabiną prysznicową, powinno się ono legitymować min. IP65, tu można podać ruchome oczka z ip65 93661 – wyjaśnia.

    Naturalna barwa

    Ważne jest, abyśmy zwrócili uwagę na barwę światła i współczynnik oddawania barw oznaczany jako Ra. To szczególnie istotne w przypadku źródeł światła typu LED – warto kupić solidne, sprawdzone, od najlepszych producentów.

    Zacznijmy od tego, że taki LED przeznaczony do pracy w łazience powinien gwarantować barwę światła 4000, czyli białą neutralną (poniżej tej wartości barwa będzie ciepła, poniżej – zimna, blada) i odpowiedni współczynnik Ra. To docenią szczególnie wszystkie panie, które dbając o to, by ich makijaż nie wyglądał nienaturalnie. Jest to też ważne w gabinetach kosmetycznych czy stomatologicznych. 

    – Lampy łazienkowe, szczególnie te umieszczone w pobliżu lustra, przy którym robimy makijaż, powinny mieć RA na poziomie 80-90. Dzięki temu kolory nie będą przekłamane, sztuczne – tłumaczy menadżer produktu w Lange Łukaszuk. – Wiele najtańszych produktów ma Ra 70, a nawet mniej – mówi.

    Jak dodaje, inne lampy – te, które mają służyć jedynie zbudowaniu przytulnego nastroju, mogą mieć niższy współczynnik Ra.

    Oświetlenie w łazience Lange Łukaszuk, LŁ

    Niezależne punkty świetlne dla komfortu

    Projektując światło w łazience, warto też wybrać kilka różnych, niezależnych punktów, zamiast jednego centralnego, np. w suficie. To pozwoli dopasować oświetlenie do różnych sytuacji i potrzeb (zwłaszcza w pomieszczeniu, w którym nie ma okna).

    Zgodnie z normami w łazience do 6 m² powinno być przynajmniej jedno źródło światła o mocy nie mniejszej niż 75 W. Tam zaś, gdzie powierzchnia przekracza 10 m², winno się znaleźć kilka urządzeń z żarówkami zapewniającymi co najmniej 50 W.

    – Najlepiej każde z nich podłączyć do osobnego obwodu, co gwarantuje niezależność i komfort – podpowiada Urszula Len. – Rozwiązań jest mnóstwo (lampy sufitowe, ścienne, podłogowe itd.), więc każdy wybierze, co mu najbardziej odpowiada. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na oświetlenie lustra: tu doskonale sprawdzają się kinkiety, które trzeba zainstalować na wysokości około 160-175 centymetrów, a więc twarzy przeciętnego człowieka. Dzięki temu panowie łatwiej się ogolą, a panie – zrobią makijaż – zaznacza menadżer marki Paulmann w Lange Łukaszuk.

    Strażnik rachunków

    Warto przy tej okazji zadbać też o to, by świecące bez potrzeby światło nie generowało niepotrzebnych wydatków związanych z opłatami za energię elektryczną. Żeby wesprzeć zabieganych i zapominalskich domowników, warto w tym celu skorzystać z nowoczesnych czujników.

    – Odpowiednio dobrany, precyzyjny czujnik obecności włączy światło od razu, gdy ktoś pojawi się w łazience i wyłączy po jego wyjściu – wyjaśnia Urszula Len. – Nie ma więc obawy, że zostawimy lampy włączone przez cały dzień. Czujny, elektroniczny strażnik wyłączy je za nas, gdy tylko stwierdzi, że jasność już nie jest potrzebna…

    Źródło:
    LŁ Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. K.
    Artykuł został dodany przez firmę

    LŁ Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp. K.

    Reprezentujemy w Polsce marki o światowej renomie z branż elektronarzędziowej, narzędziowej, elektrotechnicznej i oświetleniowej. Wprowadzamy produkty wysokiej klasy i innowacyjne.

    » Zapoznaj się z ofertą firmy
    Aby w pełni wykorzystać funkcjonalność portalu
    wymień swoją przeglądarkę na nowszą wersję.