Artykuł Dodaj artykuł

Wywiad z prezesem firmy ES POLSKA Michalem Jalovecký

"Impulsem do otwarcia oddziału właśnie w Gdańsku jest duże zainteresowanie naszą ofertą ze strony mieszkańców województwa pomorskiego i zachodniopomorskiego... "

m.jalovecky.jpg

Dlaczego zdecydował się Pan na otwarcie nowego biura w Gdańsku?

Impulsem do otwarcia oddziału właśnie w Gdańsku jest duże zainteresowanie naszą ofertą ze strony mieszkańców województwa pomorskiego i zachodniopomorskiego.

Nasze pozostałe siedziby we Wrocławiu, Bydgoszczy i w Warszawie są za daleko, by potencjalni klienci z Pomorza zdecydowali się do nas przyjechać.

W ciągu ostatnich miesięcy wysłaliśmy duża liczbę naszych bezpłatnych katalogów z projektami domów do północnej części Polski. Dlatego spodziewamy się ogromnego zainteresowania ze strony inwestorów indywidualnych z Trójmiasta.

Trójmiasto, a w szczególności Gdańsk i Sopot, to miasta gdzie rynek budowlany przeżywa prawdziwy rozkwit i jest duże zapotrzebowanie na kompleksowe usługi związane z budową domów.

Zainteresownie domami jednorodzinnymi spowodowane jest wysokimi cenami mieszkań, które w ostatnim czasie dynamicznie rosły. W Gdańsku średnia cena m2 mieszkania wynosi już ponad 7 tys. zł.

Pomimo stałego wzrostu cen materiałów budowlanych koszty wybudowania domu nie wzrosły tak gwałtownie, jak ceny mieszkań. Z firmą ES POLSKA można wybudować dom już za 2 800 zł za m2.

Oczywiście należy też uwzględnić koszt zakupu działki budowlanej, który zależy głównie od lokalizacji. Dom stał się więc atrakcyjną alternatywą wobec zakupu małego mieszkania w bloku.

Gdzie mieści się oddział ES POLSKA na Pomorzu?

Oddział w Gdańsku został otwarty 11 września i mieści się na ul. Kartuskiej 385B w Gdańsku.  Województwo pomorskie ma ogromny potencjał budowlany, w związku z tym, liczymy na wiele inwestycji w tym regionie i duże zainteresowanie naszą ofertą w Gdańsku.

Jak Pana zdaniem będzie kształtował się rynek domy jednorodzinnych w Polsce?

Przewiduję, że ceny gruntów, materiałów i usług budowlanych nadal będą rosły, ale już nie tak gwałtownie, jak to miało miejsce w zeszłym i na początku tego roku.

Sprzyjająca sytuacja na rynku pracy, wzrost poziomu wynagrodzeń i zatrudnienia będzie przekładać się na poprawę zdolności kredytowej Polaków i ich decyzje mieszkaniowe.

Domy jednorodzinne jeszcze długo pozostaną atrakcyjną alternatywą dla mieszkań w miastach.Większość inwestorów indywidualnych będzie korzystać z długoterminowych kredytów hipotecznych i wzrost stóp procentowych, a w związku z tym oprocentowania kredytów, tego nie zmieni.

Systematycznie rosnąca liczba wydanych pozwoleń na budowę z pewnością przyczyni się do wzrostu podaży mieszkań i domów oraz stabilizacji ich cen rynkowych.