Wzrost cen i wielka niewiadoma – z takimi wyzwaniami każdego dnia spotykają się polscy inwestorzy. Czy jest to dobry moment na rozpoczęcie lub kontynuowanie budowy domu?
Spowolnienie wzrostu polskiego PKB sugeruje, że większość deweloperów była w 2012 roku skazana na słabe wyniki. Okazuje się jednak, że wcale nie musiało tak być i że są firmy, które dynamicznie się rozwijały. Dobrym tego przykładem jest Skanska Property Poland.
Podczas tegorocznych targów Chillventa Panasonic Heating & Cooling Solutions ogłosił szereg istotnych inicjatyw związanych ze swoimi zobowiązaniami ekologicznymi oraz nowymi technologiami. Na konferencji prasowej wystąpili czołowi przedstawiciele firmy Panasonic oraz jej partnera, tado°, którzy zaprezentowali nowe rozwiązania w zakresie odnawialnych źródeł energii i innowacyjnych systemów HVAC dla budynków mieszkalnych i komercyjnych w Europie.
Rosną obroty koncernu Schindler. Jednocześnie trwa ekspansja szwajcarskiego producenta wind i schodów. Firma w 2014 roku sfinalizuje budowę 6 fabryk na trzech kontynentach – w Europie, Ameryce i Azji. Dwie z nich budowane są w Chinach.
Budować czy nie budować? Oto jest pytanie! Wzrost cen i niestabilna sytuacja na rynku powodują, że weryfikujemy dotychczasowe plany dotyczące budowy lub remontu domu. Z drugiej strony nie chcemy już odkładać inwestycji we własne „cztery kąty” na później. Ważne więc, żeby przygotować dobry plan działania i wybrać odpowiednie rozwiązania.
Wiosna nadchodzi, a wraz z nią fala remontów i nowych inwestycji mieszkaniowych. W tym roku tempo może być jeszcze szybsze – liczba zapytań o kredyty mieszkaniowe w styczniu 2026 r. wzrosła o ponad 50 proc. rok do roku, a może być ich jeszcze więcej, jeśli pojawią się kolejne obniżki stóp procentowych. Jednocześnie rządowy Program „Plany rozwoju mieszkalnictwa 2026” przewiduje rozwój nowych osiedli w całym kraju, w tym w mniejszych miastach i dawnych miastach wojewódzkich, oraz wsparcie budownictwa społecznego i akademików. Tak kompleksowe ożywienie rynku zwiększa presję na łańcuchy dostaw materiałów budowlanych i stawia nowe wyzwania logistyczne – od dostępności surowców po terminowość realizacji inwestycji.
Fale upałów coraz mocniej uderzają w firmy – w komfort pracy, koszty energii i sposób zarządzania budynkami. Małgorzata Jasińska z Somfy oraz Jan Ruszkowski z Fali Renowacji wskazują, że projektowane przepisy BHP mogą przesunąć uwagę rynku z samego chłodzenia przegrzanych pomieszczeń na wcześniejsze ograniczanie nagrzewania budynków i bardziej świadome zarządzanie energią.
Od kilku lat w okresie letnim odnotowujemy stały wzrost temperatury. Długie miesiące z termometrem wskazującym 30⁰C sprzyjają wakacyjnym rozrywkom, jednak bywają także bardzo uciążliwe – a nawet niebezpieczne.
Dążenie do neutralności klimatycznej to dziś złoty standard w branży budowlanej. Wysokie wymagania w zakresie zmniejszenia zapotrzebowania budynków na energię oraz nacisk na wykorzystywanie zasobów odnawialnych wynikają nie tylko z troski o stan środowiska naturalnego, ale mają też uzasadnienie ekonomiczne, zwłaszcza w dobie wysokich cen prądu i surowców energetycznych. Nie dziwi więc zauważalny w ostatnich latach wzrost liczby budynków posiadających tzw. zielone certyfikaty, takie jak LEED, WELL czy BREEAM. Z czego wynika taki stan rzeczy oraz na jakie korzyści mogą liczyć osoby inwestujące w tego typu obiekty?
Choć latem zależy nam na słonecznej i ciepłej pogodzie, utrzymujące się wysokie temperatury stają się w perspektywie czasu bardzo męczące.
Ponieważ instalacje przemysłowe osiągają niekiedy bardzo wysokie temperatury pracy, niezbędne jest zastosowanie izolacji o odpowiedniej grubości. Jakiej dokładnie? To zależy od wielu czynników, w tym m.in. od wiatru. Jak uwzględnić ten aspekt podczas doboru konkretnego rozwiązania?
Wzrost cen gazu, energii oraz węgla sprawia, że energia jest coraz droższa, a co za tym idzie, rosną też koszty ogrzewania i chłodzenia domów. To jednak nie jedyne wyzwanie, z którym musimy się mierzyć. Niekorzystne zmiany klimatu, smog, niska jakość powietrza w pomieszczeniach... Czy możemy coś z tym zrobić? Owszem. Istnieje narzędzie o szerokim spectrum działania, które może poprawić naszą sytuację w każdym z tych aspektów – termoizolacja budynków.
Przerwa w harmonogramie robót to coś, z czym powinien liczyć się każdy inwestor. Inaczej wygląda ona jednak w ciepłych miesiącach letnich, a inaczej gdy nadchodzą jesienne słoty oraz ujemne temperatury. Zwłaszcza, kiedy do stanu surowego zamkniętego jeszcze daleko. Jak zatem zabezpieczyć konstrukcję dachową, gdy przewidujemy, że prace dekarskie mogą przeciągnąć się do późnej jesieni, a nawet zimy?
Przesilenie jesienno-zimowe to okres pogorszenia się warunków pogodowych i znacznego spadku temperatury. Aby nagłe ochłodzenie nas nie zaskoczyło, warto zawczasu przygotować się do nowego sezonu grzewczego
Myśląc o ochronie dachu z pokryciem metalowym należy brać pod uwagę nie tylko wysokie temperatury w czasie lata.