Budownictwo weszło w nowy rok z bagażem doświadczeń ostatnich miesięcy – od skoków cen materiałów po wyhamowanie części inwestycji mieszkaniowych. Dziś rynek stopniowo się stabilizuje, ale wciąż pozostaje wrażliwy na koszty i dostępność finansowania. W takich warunkach deweloperzy coraz częściej stawiają na nowe technologie i dokładniejsze planowanie inwestycji.
Pandemia COVID-19 nieodwracalnie zmieniła nasze podejście do przestrzeni biurowych.
Kryzysy polityczne, szalejące ceny energii i surowców, niepewność łańcuchów dostaw: globalna sytuacja branży budowlanej staje się coraz bardziej skomplikowana.
Z najnowszego badania „The architecture of the future” przeprowadzonego przez PlanRadar wynika, że we wszystkich przebadanych przez firmę krajach, w tym także w Polsce, zrównoważony rozwój oraz redukcja emisji dwutlenku węgla będą priorytetem dla branży budowlanej w najbliższej przyszłości.
Planowanie zapotrzebowania materiałowego (ang. Material Requirements Planning – MRP, zwane dyspozycją) stanowi centralną funkcję systemu ERP.
Rosnące rachunki za prąd, popularyzacja fotowoltaiki i większa liczba awarii sieci sprawiły, że magazyny energii przestały być rozwiązaniem wybieranym tylko przez najbardziej świadomych użytkowników fotowoltaiki. Coraz więcej właścicieli domów rozważa ich zakup. Czy w 2026 roku taka inwestycja rzeczywiście się opłaca?
Magazyny energii stają się dziś strategicznym elementem nowoczesnych instalacji fotowoltaicznych. Dlaczego? Ponieważ zapewniają gospodarstwom domowym większą niezależność energetyczną oraz realne oszczędności. Jak wybrać odpowiednie urządzenie, zainstalować je i optymalnie wykorzystać jego potencjał, wyjaśnia ekspert Solplanet.
Wełna kamienna od dziesiątek lat sprawdza się bardzo dobrze przy ocieplaniu ścian zewnętrznych metodą lekką mokrą.
Wybór ogrodzenia otaczającego działkę stanowi indywidualną decyzję inwestora podejmowaną zgodnie z estetycznymi i funkcjonalnymi upodobaniami, które przeważnie ogranicza jedynie wyobraźnia i stan posiadanych funduszy.
Inflacja, problem z dostępnością i rekordowe ceny materiałów budowlanych, zadłużenia, a przy tym zatory płatnicze, brak rąk do pracy oraz gwałtowny odpływ ukraińskich pracowników – oto z czym musiała się zmierzyć branża budowlana w pierwszej połowie 2022 roku.
Polskie budownictwo systematycznie poprawia poziom bezpieczeństwa na budowach.
Trudność w pozyskaniu informacji w czasie rzeczywistym o dostępności zasobów (np. w sytuacji braku materiałów, braku personelu, awarii), niedokładna rejestracja postępów w realizacji zleceń, a do tego czasochłonne tworzenie planu produkcji w oparciu o ręczne opracowywane struktury produktów.
Od kilkudziesięciu do nawet 100 tysięcy osób – według szacunków mniej więcej tylu ukraińskich pracowników opuściło place budowy w Polsce i wróciło do swojego kraju, aby bronić ojczyzny.
Ocieplanie stropu jest optymalnym rozwiązaniem w sytuacji, gdy nad kondygnacją mieszkalną znajduje się strych, który z różnych przyczyn nie może być termoizolowany od strony połaci dachowej.
Jeszcze niedawno wydawało się, że temat bezpieczeństwa instalacji PV to sprawa zarezerwowana dla ekspertów i instalatorów. Aż do lipca, kiedy w podwarszawskich Ząbkach wybuchł głośny pożar. Kilka bloków zajęło się ogniem, a internet zalała fala postów i komentarzy, w których winą natychmiast obarczono fotowoltaikę. „Panele działały jak podajnik ognia!” – grzmiały wpisy udostępniane setki razy. Problem w tym, że na dachu budynku, który zapalił się jako pierwszy… wcale nie było paneli. Szybko zdementowano więc sensacyjne tezy, a eksperci mówili wprost: to klasyczny fake news. Ale ziarno niepokoju zostało zasiane. Bo niezależnie od tego, jaka była prawdziwa przyczyna pożaru, wątpliwość pozostała.