Ponad 110 000 odwiedzających, setki premier produktowych i jedno wspólne przesłanie: przyszłość fotowoltaiki będzie inteligentna, zintegrowana i elastyczna. Targi Intersolar Europe 2025 w Monachium pokazały, że technologie oparte na sztucznej inteligencji oraz rozwój magazynowania energii będą kluczowymi kierunkami w rozwoju branży PV.
Solplanet, wiodący producent rozwiązań fotowoltaicznych, udostępnił użytkownikom funkcję NS Protection, która pozwala jednym przyciskiem całkowicie odłączyć od prądu wszystkie elementy instalacji PV. To rozwiązanie znacząco podnosi bezpieczeństwo instalacji fotowoltaicznych z magazynami energii, minimalizując ryzyko porażenia prądem w sytuacjach awaryjnych, w szczególności podczas pożaru.
Rok 2026 przyniesie kolejne pozytywne zmiany na rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce. Fotowoltaika, magazyny energii i inteligentne systemy zarządzania energią przestają być przyszłością – stają się codziennością. Dla prosumentów i firm kluczowe staje się nie tylko produkowanie energii, ale i świadome nią zarządzanie oraz bezpieczeństwo i niezależność energetyczna. Jakie trendy będą decydować o sukcesie instalacji PV i magazynów energii w nadchodzącym roku? Eksperci Solplanet wyjaśniają, na co zwrócić uwagę i jak maksymalnie wykorzystać potencjał nowoczesnych technologii.
Polska mierzy się obecnie ze skutkami niżu genueńskiego, który przynosi intensywne opady deszczu, prowadzące do licznych podtopień i zalań. Wielu właścicieli instalacji fotowoltaicznych zastanawia się, czy ich systemy są w takiej sytuacji bezpieczne i czy można z nich korzystać. Choć instalacje PV są projektowane tak, by wytrzymać wilgoć i opady deszczu, całkowite zalanie stanowi dla nich poważne zagrożenie.
Magazyn energii do fotowoltaiki to dziś standardowy element oferty każdej profesjonalnej firmy instalacyjnej. Rosnące zainteresowanie autokonsumpcją, zmiany w systemie rozliczeń prosumentów i nowe programy dofinansowania sprawiają, że klienci coraz częściej pytają o magazyn energii już na etapie projektowania instalacji PV. Jak dobrać odpowiedni magazyn energii do fotowoltaiki i gdzie kupić go hurtowo z gwarancją jakości i dokumentacji?
Jeszcze niedawno wydawało się, że temat bezpieczeństwa instalacji PV to sprawa zarezerwowana dla ekspertów i instalatorów. Aż do lipca, kiedy w podwarszawskich Ząbkach wybuchł głośny pożar. Kilka bloków zajęło się ogniem, a internet zalała fala postów i komentarzy, w których winą natychmiast obarczono fotowoltaikę. „Panele działały jak podajnik ognia!” – grzmiały wpisy udostępniane setki razy. Problem w tym, że na dachu budynku, który zapalił się jako pierwszy… wcale nie było paneli. Szybko zdementowano więc sensacyjne tezy, a eksperci mówili wprost: to klasyczny fake news. Ale ziarno niepokoju zostało zasiane. Bo niezależnie od tego, jaka była prawdziwa przyczyna pożaru, wątpliwość pozostała.
Wyobraź sobie, że spokojnie cieszysz się komfortem korzystania z własnej instalacji fotowoltaicznej, aż nagle otrzymujesz zaskakująco wysoki rachunek za prąd. Niemożliwe? A jednak – taka sytuacja może spotkać każdego właściciela instalacji PV, który nie kontroluje jej działania na bieżąco. Choć systemy fotowoltaiczne są zazwyczaj bezobsługowe, warto trzymać rękę na pulsie. Na szczęście nie wymaga to dużego zaangażowania – wystarczy dobra aplikacja.
Właściciele instalacji fotowoltaicznych, które ucierpiały w czasie ubiegłorocznych powodzi, stanęli przed dylematem, czy zalana instalacja nadaje się do dalszego użytku. Podobne wątpliwości mogą mieć osoby, których falowniki, panele czy magazyny energii z różnych powodów miały dłuższy kontakt z wodą. Jak ciecze wpływają na działanie instalacji PV? Co zrobić, gdy urządzenia zamokną?
Ostatnia powódź w Polsce zniszczyła wiele instalacji fotowoltaicznych. Woda wdzierała się do piwnic i garaży, w których najczęściej montowane są falowniki i magazyny energii. Zalane urządzenia w zdecydowanej większości wypadków nie nadają się do dalszego użytku. Mieszkańcy terenów zagrożonych powodzią muszą więc liczyć się z dodatkowymi, niemałymi kosztami związanymi z koniecznością odbudowania instalacji PV. Czy można zapobiec takim sytuacjom? W większości przypadków – tak. Wystarczy rozważnie wybrać miejsce montażu urządzeń.
Wytwarzanie własnej energii w erze dynamicznych podwyżek cen prądu brzmi bardzo kusząco. Dlatego coraz więcej osób i firm decyduje się na zainwestowanie w panele fotowoltaiczne. To rozwiązanie korzystne i dla środowiska, i dla portfela. Jednak wprowadzenie systemu net-billing postawiło pod znakiem zapytania oszczędności generowane przez instalacje PV. Czy rzeczywiście ten sposób rozliczania jest zagrożeniem dla fotowoltaiki?
W Polsce liczba mikroinstalacji o mocy do 50 kW przekroczyła w 2022 roku milion. Korzystają z nich przede wszystkim gospodarstwa domowe i rolne oraz małe przedsiębiorstwa. Popularyzacji takich inwestycji sprzyjają przepisy, które w wielu przypadkach nie wymagają od inwestora uzyskania pozwolenia na budowę czy dokonania zgłoszenia. Są jednak wyjątki, o których trzeba pamiętać, decydując się na przydomową instalację PV.
W odpowiedzi na dynamicznie rozwijający się rynek energii odnawialnej i zwiększone zapotrzebowanie na zaawansowane systemy zarządzania energią, polski lider technologii PV, Avrii SOL, wprowadza na rynek swoją najnowszą innowację – falowniki hybrydowe Avrii SOL Synergy. Ta nowa seria urządzeń została stworzona, aby sprostać zmieniającym się przepisom prawnym i zapotrzebowaniu na bardziej efektywne wykorzystanie energii odnawialnej. Jest też formą przygotowania się na planowane do wprowadzenia w tym roku taryfy dynamiczne.
W ostatniej dekadzie zbudowano wiele instalacji fotowoltaicznych, z których duża część znajduje się dziś w połowie cyklu swojego życia. Obserwując instalacje PV w małych i średnich przedsiębiorstwach, najczęstsze problemy wynikają z oszczędności podczas wyboru falownika oraz z niestosowania się do instrukcji producenta podczas montażu komponentów. Jakie można wyciągnąć z tego wnioski? Jeden na pewno – tanio i szybko się nie opłaca.
Inwestycja w panele fotowoltaiczne może być kosztowna, a na jej zwrot możemy poczekać wiele lat. Przed podjęciem decyzji – bez znaczenia, czy będziemy instalować system PV w domu, czy w małej firmie – warto więc zadać sobie kilka istotnych pytań. Dotyczyć powinny, nie tylko odpowiedniej lokalizacji budynku, ale też ilości zużywanego prądu, dostępnych w okolicy firm i instalatorów, a także jakości oferowanych przez nich usług i rodzajów instalowanych urządzeń.
Przedsiębiorcy zostali włączeni do definicji prosumenta w myśl Ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nowelizacja może przyczynić się do wzrostu zainteresowania mikroinstalacjami OZE, a także w kilkuletniej perspektywie przynieść wymierne oszczędności w kosztach zakupu prądu, zwłaszcza małym i średnim firmom.